Zwykła się tam w jedno pleść.
Tam, gdzie szemrzą płynąc w dale
Źródła, mierzą szczęścia czas...
A zapachów cudnych fale
Biją w górę ponad las...
Ponad las, skąd gdzieś, w niebiosy,
Ptasząt idą cudne głosy...
Szczęście, ciszo, nie masz was!
Dawno minął sen uroczy,
Wizja mych ojczystych wzgórz...