Wśród rozpętania ponęta przystani,

Daje blask oczom, sercom daje słowa,

Wesele cichym i tym, co spłakani.

Z jej boskiej piersi piłem nektar życia,

Duch mój wziął od niej wszystko, czym dziś jest...

Poczułem chwilę skrzydeł rozpowicia20...

Pogrążon21 jeszcze w mrokach, wziąłem chrzest

Zaziemskich tęsknot... Anioł zbiegł skrzydlaty

I poniósł mię daleko, w inne światy.

Rozdział pierwszy