Francuzi, lubiący odpowiadać szyderstwem, kiedy mowa o usamowolnieniu kobiet, mniemają, że gdy te ostatnie otrzymają swoje prawa, to domy będą puste, dzieci opuszczone, a kobiety zasiadać będą w klubach, kawiarniach i zgromadzeniach publicznych. Nie myślą jednakże ci panowie tak na serio. Każdy mężczyzna wie, że jest jeden przymiot, który kobieta posiada w wyższym stopniu od niego, to jest takt. Takt nie pozwoli jej stać się tym rodzajem virago134, jaką ją malują. Nie zapomni ona, że skromność i baczność na siebie to główne jej zalety.
Nie ma ona również zamiaru zaniedbać starania około piękności swojej płci, bo tę ceni jako rzecz potrzebną. Wierzyć, że nauka poważna, wyższa może kobietę odwrócić od obowiązków matki, żony i gospodyni, to znaczy zaprzeczać tej wielkiej prawdzie, uznanej przez ludzi wyższego rozumu: „Nauka umoralnia człowieka i czyni go zdolniejszym do pełnienia obowiązków”.
Czyż można przypuścić, że to, co jest zdrowe i moralne dla mężczyzny, jest niezdrowe i niemoralne dla kobiety?
Nie, byłoby to niedorzecznością.
Zresztą Ameryka odpowie zwycięsko na ten wniosek z nabytego doświadczenia. Niektórzy mężczyźni udają jeszcze, że mają przekonanie, jakoby kobiety, rzuciwszy się do życia czynnego za domem, opuszczały gospodarstwo. W Ameryce są kobiety pełniące obowiązki doktorów, bankierów, kapitanów okrętu. Sto tysięcy z nich znajduje zajęcie zaszczytne i korzystne w nauczycielstwie. Mają przystęp wolny do wszystkich władz krajowych. Ale też są i kobiety-żony, oddające się przyjemnościom światowym lub obowiązkom samego gospodarstwa.
Te zaś tylko obierają zawód, pracują w biurach, które są niezamożne, a mają rodziców starych, niedołężnych, albo wdowy lub także mężatki, których mężowie niezdolni do pracy lub chorzy.
Są kobiety światowe w Ameryce, ale w razie jakiegoś nieszczęścia, jakiejś ruiny, umieją zapracować na chleb i z łatwością im to przychodzi. Gdyby Francuzi, którzy powstają na tę męską edukacją kobiety, którzy utrzymują, że całym jej zadaniem jest wychowywać dzieci i pilnować garnka, postarali się tak urządzić cały układ społeczeństwa, żeby kobieta nigdy nie znalazła się w nędzy, wtenczas żądania nasze byłyby mniej zasadne.
W Turcji na przykład kobieta uważana jest za istotę niższą, niemogącą zajmować żadnego miejsca, ale jeżeli ci dobrzy Turcy niezbyt są grzeczni, to przynajmniej są dość logiczni. Bo proszę, kobieta dostaje posag od swojego męża, który zapewnia jej wygody lub zbytek stosownie do klasy społecznej, do której należy. Dziewczyna niezamężna musi być żywiona przez swoich rodziców, a jeżeli nie ma familii, to rząd wyznacza jej pensję.
Ale we Francji kobieta nie tylko nie dostaje posagu, ale sama go wnieść musi. Panny bez majątku, jeżeli nie natrafią na jakiegoś nierozważnego starca, to rutkę siać135 muszą.
Kiedy po śmierci jakiegoś urzędnika zostaje żona i dwie lub trzy córki bez żadnego majątku, cóż się stanie z młodymi osobami? Czy wyjdą za mąż?