Sąd jego sprawiedliwy i praktyczny, przewidywanie wypadków, wykazywanie ułomności i wad z rzadką przezornością są to przymioty, które go zbliżają do Girardina.
Posiada on naturalną trafność, lubi przybierać myśli w ekscentryczne, do żywego dojmujące, szumne frazesy, używa tytułów efektownych, wpływ jego polityczny dorównuje prawie temu, jaki Girardin wywierał we Francji, a raczej w Europie.
Przypomina zaś Ludwika Veuillot nie z bigoteryjnych idei, ale z cierpkości swojej polemiki.
Horacy Greeley jest małego wzrostu, łysy, twarzy mocno rumianej, nie nosi brody; oczy ma małe, złośliwe, żywy w odpowiedziach i dowcipny.
Zdaje się nie dbać o ubranie. Krótkie jego spodnie pozwalają widzieć sznurowane trzewiki i skarpetki, które na nie spadają; rękawy paletotu70 przypominają rękawy studentów, którzy wyrośli; dochodzą mu do łokci.
Można go spotkać na ulicy bez kapelusza, bez krawata, jak robi miny i mówi do siebie na głos; ulicznicy gonią za nim i dopiero ich głośne wybuchy śmiechu przypominają naszemu pisarzowi właściwe jego stanowisko; zdaje się spostrzegać, że nieporządnie ubrany i wstydzi się przed nimi.
Czy on jest oryginałem z natury, czy tylko przybiera oryginalność? That is the question71.
Pan Greeley objawia antypatię dla Francji i dla wszystkiego, co francuskie. Kiedy mówią przy nim o Paryżu, oczy jego błyszczą ponurym ogniem, nienawiścią.
Z jakiego powodu nienawidzi tak Francji?
Mogłabym na to odpowiedzieć i przekonać, że często rzecz błaha prowadzi do ważnych rezultatów, ale wolę zamilczeć.