W pierwszej kolumnie tego dziennika rozpościera się pod tym szczególnym tytułem, korespondencja najzabawniejsza. Personale te są w takim rodzaju:
My darling one! moja najukochańsza! Ja drżę jeszcze! Jak nieroztropni jesteśmy, zazdrośnik tylko co nas nie zeszedł. Ale nic nie szkodzi, jeżeli mnie kochasz tak jak ja ciebie, nie przestaniemy się widywać... Bądź na Green Street, jak wiesz, jutro.
W. L. J. boxe, 1212
Młody człowiek, przystojny, żywy i zręczny pragnie odbyć podróż po Europie dla swojej przyjemności, szuka towarzyszki wesołej, grzecznej, mającej takież usposobienie jak on. Pisać pod adresem:
L. K. S. boxe, 482
Gdym jechał wczoraj omnibusem 422, Broadway, o godzinie drugiej, na rogu dwudziestej czwartej ulicy wsiadła do powozu bardzo miła panienka, obrała miejsce obok mnie, gdy niechcący noga moja dotknęła się jej nogi; ona się zarumieniła. Czy życzyłaby się ze mną poznać w celu poważnym, poczciwym? Proszę o słówko w »Heraldzie« pod adresem:
J. A. Dx.
Ta, którą nazywano Marią B., która miała przyjaciela Adriana C. gdzie się teraz znajduje? Adrian myśli o niej, niech napisze do niego słówko.
A. C. Boxe, 4845
Uwielbiam cię. Nic nie jest w stanie nas rozłączyć. Przybądź o drugiej godzinie North 41 St. Uprzedź o tym, kogo wiesz.