— Nie mam.
Czarodziej rzucił się więc na niego i zaczął go bić.
Następnie postawił przed nim pusty drewniany talerz i powiedział: — Jedz! — a potem pusty kubek i powiedział: — Pij! — po czym z powrotem wtrącił go do lochu.
Nazajutrz czarodziej przyszedł do chłopca i powiedział:
— Jeżeli dzisiaj nie przyniesiesz mi bryłki żółtego złota, pozostaniesz moim niewolnikiem i dostaniesz trzysta batów.
Syn gwiazdy wyprawił się więc do lasu i szukał cały dzień bryłki żółtego złota, ale nadaremno. O zachodzie słońca usiadł i zaczął płakać. Gdy tak szlochał, przykicał do niego mały zając, którego oswobodził z sideł.
Zając zapytał go:
— Czemu płaczesz? I czego szukasz w lesie?
Syn gwiazdy odpowiedział:
— Szukam bryłki żółtego złota, która jest tu gdzieś ukryta. Jeżeli jej nie znajdę, mój pan wysmaga mnie i pozostanę już jego niewolnikiem.