— Istnieją rzeczy gorsze od klęski — odparła.
— Pędzisz na oślep.
— Pęd daje życie — brzmiała odpowiedź.
— Dziś wieczór zapiszę to sobie w dzienniku.
— Dlaczego?
— Bo dziecko, co się sparzyło, nie dmucha na gorące.
— Mnie ogień nie dotknął. Skrzydła mam nieopalone.
— Do wszystkiego ich używasz, tylko nie do ucieczki.
— Odwaga przeszła od mężczyzn do kobiet. To dla nas nowe doświadczenie.
— Masz rywalkę.