— To był mój debiut życiowy — westchnęła.
— Przyszedł, aby cię ukoronować.
— Znużyły mnie liście poziomek203.
— Dobrze ci z nimi.
— Tylko na zewnątrz.
— Żal by ci ich było — rzekł lord Henryk.
— Nie uronię też ani listeczka.
— Monmouth ma uszy.
— Starość ma tępy słuch.
— Czy nigdy nie był zazdrosny?