Harfiane zbudząż2 skargi?
Ach, bryły ziemi, bruzdy zielone
W obłoki tłoczą piargi3!
Mgłami się bliskość osnuła płaczu,
Gorzko szlochają płoty,
Niebiosa sterczą niemą rozpaczą,
Stromą górą zgryzoty.
Wzgórze goryczy mieni się szklano,
Chmury zwiesza zatraty,
Kto, by ujść sobie4, wyruszy rano,