— Media to rozdmuchały. To jest dobra dziewczyna — Wrona znowu wpadł w roman­tyczny nastrój.

— „Sowa jest ślepa w dzień, a wrona w nocy, lecz ten, kogo oślepi miłość, jest ślepy i w dzień, i w nocy”7 — zadeklamował na to Albatros.

— Marynarskie przysłowie?

— Tomasz Mann8 to napisał. Słynny pisarz. Człowiek. Zakochałeś się Wrono i bredzisz.

— Ja? W kim?

— W Kei! — orzekły ptaki chórem.

Pi-pi-pi-pi — rozpipczały się na nowo dzieci Nandu. Albatros zatkał uszy.

— Niech je ktoś uciszy!

— Ja im zaśpiewam kołysankę — rzekła Kiwi i zaczęła śpiewać kołysankę, która opowi­adała o niej samej i o tym, że gdyby mogła, to też spałaby w nocy, a nie w dzień, ale jest takim ptakiem, który śpi w dzień, a nie śpi w nocy i już. Ale ludzie zamiast tej kołysanki usłyszeliby tylko:

— Kwi-kiwi-kiwi-kiwi-kiwi!