— Mój jest za krótki.

— A ja mam alergię na gumę.

— Ubierzcie kombinezony17, proszę. Inaczej Orłosęp się rozgniewa.

Kea usiłowała łagodnie przekonać ptactwo.

— A niech się wścieka. Mamy to w kuprach — zupełnie niełagodnie stwierdziła mała Kiwi.

Kea podała kombinezon Mandarynce, ten złapał go i zaraz założył. Ptaki patrzyły z trwogą.

— Nie zakładaj tego! Przykleisz się i nigdy tego nie zdejmiesz!

I bardzo dobrze! Wolę być żółty niż szary! Żółte kombinezony są wspaniałyyyyym ubraaaniem! Już niczego więcej nie zakładaj na nieeeeee! Kwa, kwa, kwa, kwa...

— Skąd wiecie, że tam miał być klej? — zapytała bystra Kea.

— Widzieliśmy w telewizorze jak Orłosęp dawał ci klej „Kapeczkę”! Ale my się nie damy zakleić! Bo jesteśmy ptaki wolne jak... ptaki!