Więc z miną sługi, któremu dopieka
Długie czuwanie, jak z drzemki zbudzony,
Przetarł powieki i ziewnął z hałasem,
Biedak, chciał pomóc, przeszkodził tymczasem.
Gdy pierwszy szelest doleciał dziewczyny,
Pierzchła jak łania, którą szczują charty.
Pokój pozostał (dla prostej przyczyny,
Że książę wstydził się zamknąć) otwarty.
Widział ją Hussejn, który od godziny
Po za obiciem odprawiał już warty;