Jakie inaczej tyłaby gromada

Partaczy w sztuce?... Bywają też nerwy,

Których narkotyk do snu nie układa.

Dość, że ziewania królowej przyczyna

W dziwną bezsenność wprawiała jej syna.

Wstrzymując oddech, by lekkiej kotary

Nie wzruszyć, leżał — i nie zmrużył oka.

Śledząc z przejęciem straszliwe poczwary,

Karłów, olbrzymów, skrzydlatego smoka

I pięknych książąt czyny nie do wiary,