Wśród burz i słoty znużona upada.

Wróć ją! Pół państwa weźmiesz Kalilbada!»

«Ależ mój książę! — rzekł Negr — w nocy szare

Są wszystkie koty; a ta piękna kotka

Kto wie, w jaką się schowała już szparę?

Są przecież jamy, których bies nie spotka!

Czyż ona jedna tylko? Znam ja parę

Takich śliczności... każda jak miód słodka!

Gdy książę każe.» — «Milcz, ty podły sługo!

Nigdyś mnie nie znał, choć znasz mnie tak długo!