Sam pójdę! Jeśli to jest w losu woli,

Ślad jej odszukam. Fez mi podaj!» — «Oto

Jest; pójdę z księciem, książę pan pozwoli?»

— «Nie chcę, sam idę! I najczystsze złoto

Brudem bezwstydny dowcip twój osmoli!»

— «Niech Allah darzy księcia swą szczodrotą,

By się ta droga zguba odszukała!»

Ale Kalilbad już prysnął jak strzała.

Czarny szyderca popatrzał za księciem;

Szpetnym grymasem drgnęła twarz odęta,