Tańczę ostatni raz w mym życiu, panie!»

I wnet, jak róża, wichrem uniesiona,

Wzleciała w tańcu, porwana swym szałem;

A jej przejrzysta, jaskrawa zasłona

Lekko powiała nad drobnym jej ciałem.

Ciżba w milczeniu pogląda zdumiona,

Na też, co tańczyć śmie przed gronem całym

Książąt — i gniewne rozchodzą się szmery,

O tym zuchwalstwie śniadej bajadery.

Wkrótce umilkło... i tylko «ach!» z cicha