Łzy wywołuje między przytomnymi87.

«Żegnaj, o książę!... i ty, o szczęśliwa

Oblubienico, raj stwórz mu na ziemi!

Mnie czeka podróż, skąd nikt nie przybywa...

Żegnaj raz jeszcze!... słowy ostatnimi...»

I otulona w swe lekkie zasłony

Chce z wzniesionymi rzucić się ramiony88.

«Stój! — zabrzmiał okrzyk — stój, o ulubiona! ...

Chcesz-że wraz z sobą zabrać moje życie?...

Giulnaro moja! Kochanko stracona!