Choćby tak chętnie dzieliły ciężary

Rządu, ze ślicznym księciem, który tylko

W oczach im mignął jakąś wolną chwilką.

Wysoka Rada pierwsza z przerażeniem

Niebezpieczeństwo ojczyzny pojęła;

Widząc ze smutkiem i z wielkim zgorszeniem,

Że książę serio bierze się do dzieła;

(Mówiono nawet, że bladym płomieniem

Lampa po nocach w komnacie płonęła)

Więc uradziły głosy zjednoczone