Idź i oznajmij to przed moim ludem».

«Książę żartuje! — rzekł dworak zmieszany —

Co? Dziecię wieszczek?... Myśl przednia! A przecie

Śmiem się spodziewać, iż pewne odmiany

W przysiędze owej — sprawi — ziemi dziecię».

«To nie żart — rzekł książę zadumany —

I choć z boleścią zostawię na świecie

Kraj mój obcemu — jednak rzecz skończona!

Dla mnie — lub wieszczka, lub też żadna żona».

Rzekł to — i wyszedł. Jakby piorun psotny