Wokoło szyi tej, co stała w kole;
Tymczasem biały gołąbek opłynął
Nad głową drugiej — i siadł na jej czole,
I jak diadem skrzydełka rozwinął;
Zasłony z ramion frunęły na wolę;
Jedna w czerwieni — a draga w błękicie,
Zaczęły tańczyć, jakoby w zachwycie.
A gdy się obie zgodnym niosą ruchem,
Gołąbek wzleciał... wąż kręgiem go ściska,
Mieszając pierścień szmaragdowy z puchem