Jak to! Znajomych kroków tak się lęka,

Jakby o niczym zgoła nie wiedziała?

O obłudnico! Czyliż moja ręka

Czarno na białym ci nie napisała,

Że «serce moje ból śmiertelny nęka...

Że gdybyś tylko wieczorem zechciała...

Dzisiaj... nad stawem... łaskawym obliczem —»

I ty przychodzisz — i nie wiesz o niczem?

Pod wpływem chwili, choć bardzo dziecinny,

(Od Kalilbada młodszy rokiem przecie)