To też od rana niepokój go bodzie,

Czy narzeczona nie uzna go zgoła

Brzydkim?... kto wie też, czy przy swej przyrodzie44

Człowieka zechce pokochać?... I z czoła

Odgarnął ręką, od gorączki drżącą,

Bujnych swych włosów masę czarną, lśniącą.

Przyjdzie?... nie przyjdzie?... a nuż przedsięwzięcia

Królowa wieszczek nie uzna?... a może

Matka zabroni wybrać córce księcia?...

Pewno w pałacu jej, o każdej porze,