To ukochane i pieszczone dziecię;

I nocą nawet przy niej zasypiało,

Kotarą tylko oddzielone białą.

Płoszony jednak troskami i trudem,

sen odlatywał od powiek królowej.

Komuż, z tych wielkich, co stają nad ludem,

Spać obowiązek pozwala surowy?

Nie było zatem dziwem, ani cudem,

Że próżno księżna w puchar kryształowy

Mieszała opium... aż w szczęśliwej chwili