By nim ozdobić tę, która na tronie,
Jak monarchini, przy boku mu siada...
A jak ten klejnot, tu, w całej koronie
Równego nie ma, tak dla Kalilbada
Tyś jest jedyna!... o, daj mi swą rączkę —
I weź na wieczne śluby tę obrączkę!»
Tu się pochylił — i gibkim ramieniem
Objął ją — w usta całując... Pobladła —
I ze śmiertelnym jakimś przerażeniem
Nagle mu do nóg na dywan upadła,