Ja pilnowałam. Chodź, siostro kochana!
Ode drzwi do drzwi obejdziem koleje68,
Spojrzym, azali69 zemsta gdzie nie mdleje;
To ją pokrzepim. — Nie czekajmy rana;
Pójdź — towarzystwo dobre; z każdej strony
Przy nas, za nami — demony.
Te nam pomogą. — Król twój śpi, wszak tak
Mówiłaś?... Dobrze; rozumiem twój znak!
Oni tam wszyscy w krainie styksowej70
Znów się zobaczą, nie zbraknie nikogo,