Tu świszczą strzały, tam pociski grzmocą,

Tu kamień warczy wyrzucony procą.

PINARIUS

Co mi śmierć! Bylem ten bezbożny gród

Rychlej opuścił.

CHŁOPIEC

Mogąż bezbożnemi

Być martwe mury? Przecież męski lud

Wyległ na pole. Kiedyś legł na ziemi

I zadrzemałeś, jam poszedł do miasta.