Czy kręcę w prawo, czy też w lewo,
samochód sunie wprost na drzewo
i to nie przodem, ale w bok.
„Szkoda mnie trochę — myślę skromnie —
Jeszcze chwileczkę i już po mnie”.
Zamknąłem oczy i tak tkwię.
Sekunda trwała całe wieki,
lecz gdy otwarłem znów powieki,
to myślę sobie: „Nie jest źle!”
Poczciwe drzewo zeszło z drogi,