A stoper mierzy czas.

Przez pierwsze dwie minuty

mózg mi się wietrzy w lesie,

niosą mnie same buty,

nawet sam las mnie niesie!

Jest zakręt i po skręcie

wciąż biegnę dość zawzięcie

(mam nawet takie zdjęcie).

Wtem kryzys mnie dopada

i strasznie głośno sapię.