AKT II
SCENA I
Poranek. Rozkoszna dolina w Kaukazie Indyjskim.
AZJA
sama
Wschodzisz z przybytku wszech dźwięków niebieskich!
Tak! Jak duch wschodzisz, jak myśl wciskająca
Strugi łez w oczy od łez już odwykłe,
A nowe tętna w serce pognębione,
Które by dawno, o! dawno powinno