Kołyszą łany zbóż; a rzeki moje

Toczyć się będą u ludnych wybrzeży

I wysp szczęśliwych. Błękitny Proteusz150

I jego Nimfy wodne patrzeć będą,

Jak cień okrętów (tak patrzą śmiertelni

Na łódź księżyca, nasutą światłami,

Gdy z ową białą gwiazdą, pióropuszem

Niewidzialnego sternika, po szybkim

Pędzi odpływie słońca wieczornego)

Snuje się, lecz już nie po krwi i jękach,