Nie po zniszczeniu ani po zmieszanych
Głosach nakazu, mrukach niewolnictwa,
Ale po świetle kwiatów, podwojonych
W podwodnym morza zwierciadle, po falach
Wonności, słodkiej muzyki i rzewnych,
Łagodnych, wolnych głosach tej najsłodszej
Muzyki, jaką ukochały Duchy.
APOLLO
A ja — nie ujrzę już tych czynów, które
Duszę mą mroczą smutkiem, jak zaćmienie