Brzęk pszczół i ptasząt. Wokół z mchu kobierce
I żywe ściany piętrzą się, odziane
W miękką murawę; zaciszny przybytek!
Waszym on będzie. Tam osiądziem, gwarząc
O czasie, jego zwrotach i kolejach,
O tym przypływie i odpływie światów,
Co wciąż przemienne, gdy my wciąż niezmienni!
A Człowiek, możeż ukryć się przed zmianą?
Jeśli ja westchnę, wy się uśmiechniecie;
Ty, Jono, będziesz nuciła nam zwrotki