Pod dziwną burzą spiętrzyło się morze,

A nowy ogień z śnieżnych gór, rozdartych

Trzęsieniem ziemi, aż po niebokręgu

Granice włosy rozpuścił złowieszcze;

Doliny gnębił Potop z Błyskawicą80,

Po grodach osty zakwitły, po pysznych

Komnatach głodne dyszały ropuchy,

Bo Głód z Zarazą padły na człowieka,

Na zwierza lasów i ziemne robactwo,

A rdzawa rosa na drzewa i zioła;