Przechodziły
Tam i kobiety, piękne i swobodne,
Jak te niebiosa, co na wielką ziemię
Zsyłają światło ożywcze i rosę —
Wdzięczne, promienne, przeczyste postacie,
Nietknięte brudną skazą zalotnictwa,
Głoszące słowa mądrości, o której
Niegdyś pomyśleć nie śmiały; z ich oczu
Biją wzruszenia, na których by niegdyś
Samą myśl drżały; zmienione w to wszystko,