Jak szalejąca sercem dziewczyna,
Której duch wątły aż się ugina
Pod namiętnością — wiecznie i wszędzie
Wokoło ciebie krążę w obłędzie,
Patrzę a patrzę w tę postać drogą,
Że się napatrzyć oczy nie mogą,
Żem już podobien owej menadzie,
Co patrzy w czarę swą na biesiadzie
W zaczarowanym kadmejskim171 lesie...
Ach! Kędy tylko pęd cię poniesie,