Puszczać się będę w bratnie ściganie
Przez modre, wielkie nieba otchłanie,
Objęciem duszy twej przysłonięty
Od zapadnięcia w próżni odmęty,
Ssać z twego serca — jak pszczółka z kwiatu —
Wdzięk piękna, siły i majestatu.
Tak maść172 niestała kameleona
W to się przebarwia, w co zapatrzona;
Tak oko fiołka żądnie spoziera
Tam, gdzie błękitna gwiazd atmosfera,