Wgryza się we mnie, gniew niech gradem będzie,

Gromem; niech orkan, z wędzideł spuszczony,

Wpędzą na mnie krwawiących furii legiony.

Brnij w złym. Poddałem ci pod dłoń wszechwładną

Wszystko — prócz ciebie i prócz mojej woli —

Więc z eterycznej wieży twej niech spadną

Na ludzkość czarne zastępy niedoli.

Ozioń w mroku piekłem całym

Ród ten, który ukochałem:

Moją i wszech braci duszę