A jednak miły jest mi dzień, noc miła.

Czy ten rozkuwa siwą mgłę poranku,

Czy ta gwiaździsto, z wolna, w ołowiane

Tło wschodu pełza; bo one prowadzą

Orszaki godzin, gnuśnych — lecz z nich jedna74,

Jak mroczny kapłan, uporną ofiarę

Pod nóż wlokący, wlec będzie i ciebie,

Okrutny Zeusie, abyś krew całował

Tych nóg wybladłych, co mogłyby wtedy

Tratować ciebie, gdyby nie gardziły