HRABINA
On nie winien, odjeżdżał już; to ja kazałam go zawołać.
HRABIA
wściekły
Powstań, usuń się... Pani masz śmiałość przemawiać do mnie za innym!
HRABINA
Dobrze więc, mężu, usuwam się; wstaję; oddam ci nawet klucz od alkierza: ale zaklinam cię w imię twej miłości...
HRABIA
Mej miłości, wiarołomna!