Ha! Nie będę rozbijał nosa o garnek żelazny, ja, który jestem tylko...
FIGARO
Pustym czerepem...
BAZYLIO
na stronie
Miast dopomagać do ich małżeństwa zakrzątnę się koło Marceliny. do Figara Nie gódź się na nic, wierzaj, póki nie wrócę.
bierze gitarę z fotela
FIGARO
idzie za nim
Godzić się! Och, nie, nie lękaj się; choćbyś nawet miał nie wrócić nigdy... Nie wyglądasz mi coś do śpiewu; chcesz, abym ja zaczął?... Hop! hop! wesoło! Bierz górne la-mi-la, na cześć mojej narzeczonej.