Jeślim w sądzie powolny, wzgląd to jest na ciebie.

SZIMENA

Na mnie wzgląd?! O przewrotność! O Boże na niebie!

Także twa ręka króla ma być dla mnie sroga,

że chcesz mnie za kochanka oddać mego wroga?

Czyli to z nędzy mojej czynicie igraszki:

że łzy, krzywda i skargi brane są za fraszki?

Skoro dziś w oczach króla me łzy tracą prawo,

niechaj prawo mieczowe — będzie mi odprawą.

Nie małżonka; rycerza chcę dla mej obrony;