Niechaj wejdą. Rycerzy moich wódz stracony.

Dziś, gdy go potrzebuję w tak niepewnej chwili;

gdy trzeba, aby wszyscy w chorągwie spieszyli,

hrabia padł. — Czyja wina; i kto tutaj błądzi,

gdy ojczyzna w nieszczęściu, niech rzecz Bóg sam sądzi.

Któż z ludzi tylu klęskom grożącym podoła?

SCENA 8

DON FERNAND, DON ARIAS, DON SANSZO, DON ALONZO, DON DIEGO, SZIMENA.

SZIMENA

Królu, sprawiedliwości!