do Apollina
Nie zachwycają cię te jej subtelne rozróżnienia?
APOLLO
Bogini, przywodzisz mnie do ostateczności.
PRAWDA
Stawiam ci zwierciadło przed oczy. Pomścij się swoją poprawą.
APOLLO
Z czegóż się mam poprawić?
PRAWDA
Z przedajnego i kupieckiego rzemiosła, jakie uprawiasz. Ot, za wszystkie wody trwogo Hipokrenu24, twego Parnasu25, twego dowcipu i poloru nie dałabym ździebełka; jak i za twoich dziewięć Muz, które noszą nazwę „czystych sióstr”, a to po prostu dziewięć starych hultajek, którymi się posługujesz do płatania figlów. Jeśliś bogiem wymowy, poezji, dowcipu, podtrzymujesz te posłannictwa z godnością! Mówmy szczerze: czy nie ty dyktujesz wszystkie pochlebstwa i panegiryki, jakie rozdaje się dokoła? Jesteś tak nawykły kłamać, że, kiedy zdarzy ci się chwalić cnotę, nie znać ani śladu twego dowcipu: nie wiesz wprost, jakich słów użyć.