NANNA

Kurwa, poczuwszy ręką ciężar skarbu, zaszytego pod podszewką, czyniła wrażenie rzezimieszka184, który zagiął parol185 na jednego z tych gapiów, co to pozwalają sobie wykradać sakwy186 spomiędzy ud.

Gdy żupan położono na stole, udała, że się niczego nie dorozumiewa, i tuszyła187, że otumani całkiem miłośnika, dając mu w łożu do woli rajskich jabłuszek i kopru188. O świcie pokojowy szalbierza189 wszedł do komnaty, bijąc czołem o ziemię; przeklęty żak rzucił mu swój mieszek, który przy upadku wielkiego hałasu nie sprawił, i rzekł: „Idź poszukać małmazji190 i marcepanów191”.

Nie trzeba było czekać długo. Przyniesiono małmazję, marcepany, tudzież192 jaja świeże. Miłośnicy zjedli obiad, wleźli do łoża z powrotem, później wstali i znów się położyli. Tą modłą193 spędzali czas przez pięć dni z okładem. Policz, że łotr użył rozkoszy przynajmniej za pięćdziesiąt bitych dukatów! Wreszcie żak-ladaco, wyłażąc z gniazda, rzekł gromkim głosem: „O gdybymż zrobił syna Waszej Wysokości! Podarowałbym mu wnet plebanię, opactwo lub arcybiskupstwo!”.

„Oby Bóg zdarzył” — odparła gamratka194 z cichym westchnieniem.

„A teraz nie traćmy czasu po próżnicy195” — rzecze ten zwodziciel, co zwiódł cały świat. Cóż uczynił?

Gdy trzymał w ręku żupanik, wzrok jego padł na skrzynię, na której widniało mnóstwo szatańskich zamków i kłódek. Poprosił swoją miłośnicę, aby zamknęła tam, dla różnych racji196, dukaty zaszyte pod podszewką. Signora zamknęła pieniądze i oddała mu klucz, mniemając, że już posiada ze dwie setki dukatów. Wówczas ten obsrajmurek197, ten zbrodzień198 powiada:

„Chciałbym nabyć złoty łańcuch w cenie stu pięćdziesięciu cekinów. Ponieważ nie jestem zbytnim znawcą, każcie mi przynieść kilka sztuk; dziś lub jutro łańcuch nabędę”. Signora, mniemając, że podarek będzie dla niej przeznaczony, przyniosła kilka łańcuchów i łańcuszków skromnej wartości, aliści jako że żaden nabywcy do smaku nie przypadł, zdjęła z szyi swój łańcuch, dwieście złotych dukatów wartający199, i posłała go Jego Wysokości przez rzekomego złotnika. Gamratka była wielce ukontentowana200, mówiąc do się: „Łańcuch powróci do mnie, a krom tego będę posiadała dwieście dukatów profitu”.

PIPPA

Już się dorozumiewam tego fortelu201, a przecie nie wiem, na czym się on zasadzał.