W chwili gdy mniemała, że otrzyma jakiś bogaty upominek w nagrodę za niesłuszną zniewagę, jaka ją spotkała, znalazła się w gorszym położeniu niźli błogosławionej pamięci Don Feluccio373. Zalotnik ogołocił ją ze wszystkiego; waliła się pięściami po piersiach, wyrywała sobie włosy, jak to czynią córki zamykające swym matkom oczy na sen wieczny.
PIPPA
Ja, mając was za świecznik i pochodnię, będę się umiała w ciemnościach obracać.
NANNA
Zali sobie przypominasz, Pippo, co ci się często przytrafiało nocą, gdyś się podniosła z posłania, aby się wysikać?
PIPPA
Pamiętam, mateczko!
NANNA
Wiesz więc, że chcąc się położyć z powrotem, nie mogłaś łoża odnaleźć. Im dłużej szłaś po omacku, tym się więcej gubiłaś, tak iż nigdy byś do łożnicy nie trafiła, gdybym ja się ze snu nie ocknęła.