PIPPA

Potrzebny jej był jak dziura w moście!

NANNA

Gdy messer, twórca sonetów, otrzymał już jej zgodę, zebrał Bóg wie ile zabazgranych szpargałów419 i rzekł: „Pragnę zaśpiewać serenadę dla pewnej małej kurewki, wcale wdzięcznej istoty, którą chcę wziąć w obroty za dni kilka. A owóż na dowód prawdy zaproszenie na nocleg, napisane manu propria420!”. Tutaj pokazał zebranym pewien ustęp z listu, który wszystkich do serdecznego śmiechu pobudził. Później schwycił luteńkę, nastroił ją w jednym oka mgnieniu i zabrzdąkał kilka razy na strunach. Po „ach, ach,” dobytych z rozdziawionej gardzieli, stanął pod oknem komnaty tej damy, wychodzącym na ulicę, po której jedna osoba na rok przechodziła, i oparłszy się o mur, podniósł głowę ku górze. Gdy dama ukazała się w oknie, tę pieśń zaśpiewał:

Za wszystkie złoto świata

Nie chciałbym skłamać, wasze wysławiając wdzięki,

Wstyd czekałby mnie wówczas, miast waszej podzięki,

O której, karmion wzgardą, marzyłem przez lata.

Nie powiem przeto421 pani,

Że wasze usta tchną Arabii wonią,