NANNA

Czyż podobni nikczemnicy wzruszyć się mogą prośbami ludzi szlachetnych?

Zabrano ją ze stosu, przez deszcz zgaszonego, i ku zgrozie tłumu wepchnięto ją do klatki, w której lew siedział. Luty464 zwierz, zwęszywszy ją, miał już wzgląd należny na jej szlachetność i nie chciał wyrządzić krzywdy nieszczęśnicy.

PIPPA

Niech mu Bóg da wiele dobrego!

NANNA

Zaliż widziałaś kiedy wściekłego psa, co kąsa wszystko, swoich własnych łap nie szczędząc?

PIPPA

Widziałam!

NANNA