Żywoty kurtyzan
Od tłumacza
Karnawałowa pieśń Wawrzyńca Medyceusza1:
Quant’è bella giovinezza,
Ma si fugge tuttavia!
Chi vuol esser lieto, sia!
Di daman non c’è certezza!2
była na ustach całego Rzymu. Stolica świata szalała, pławiła się w nieskończonych uciechach, stając się niedoścignionym wzorem rozpusty dla reszty Włoch i dla całego świata.
Po Juliuszu II3, tym hartownym mężu włoskiego quattrocenta4, po okresie nieustannych wojen, nastała epoka słodkiego spokoju i rozkwitu sztuk, przypominająca złote czasy rzymskiego Augusta5. Na stolicy Piotrowej zasiadł papież-schyłkowiec, papież-dekadent6, upatrujący jedyny sens i cel życia w wygodnym, estetycznym sybarytyzmie7...
Curis animique doloribus quacunque ratione editum intercludere8