Mała pokuta, dwie krople święconej wody i twoja córuchna będzie na kwit ze zmorą swego gamrackiego stanu!
Tym bardziej że, o ile cię zrozumiałam, grzechy kurtyzany są w pewnym względzie również jej cnotami.
A zresztą dobra to rzecz, gdy cię ludzie zawsze godnie traktują, gdy nawet wielcy panowie obchodzą się z tobą jak z markizą!
Przednia to rzecz, na honor, jeść zawsze po pańsku, wylegiwać się na puchach, ubierać się w atłasy, tracić czas na uciechach, weselu, zabawie!
Sama wiesz najlepiej, jak to wszystko smakuje! Twojej Pippci nie zbraknie nawet ptasiego mleka, będzie obdzielać ludzi swą łaską niby królowa!
...Rzym był, jest i będzie... chciałam rzec: miastem kurtyzan, ale się w jęzor ugryzłam.
NANNA
Dobrze mówisz, kumo, zrobię tak, jak mi mówisz!
To rzekłszy, obudziła służebną, która się była216 odrobinę zdrzemnęła, dała jej kosz i pustą flaszkę; Antonia wzięła pod pachę obrus i serwety i wszystkie trzy skierowały się ku domowi.
Tam zgotowano dla kaszlącej Nanny odwaru z lukrecji i przyrządzono jej na kolację wodziankę.