Ale w istocie, wśród jednych, jak i wśród drugich więcej jest złych i przewrotnych, niż ich być powinno. Kurtyzan również nie bronię!

NANNA

Nie marudź, kumo, nie marudź. Doradź mi coś i chodźmy, bo mnie ten kaszel do cna zmorduje!

ANTONIA

Moja rada: zrób z Pippci kurtyzanę!

Mniszka gwałci mniszą przysięgę, mężatka małżeńską, kurtyzana przynajmniej nie ma na swym sumieniu ani reguły, ani męża. Jest ona jak ten żołnierz, któremu płacą za to, że niszczy wszystko naokół.

Zło jest jej właściwym rzemiosłem, więc też zła nie unika: kramik jej dobrze zaopatrzony w to, czego w nim ludzie szukają.

Gdy jaki człek otworzy oberżę — śmiało może nie pisać nad drzwiami, że to zajazd; wystarcza aż nadto, iż tam ludziska jedzą, piją, swadźbią215, klną, grają w kości i dzielą się złodziejskim łupem. Ogrodnicy sprzedają warzywa, a kupcy korzeni — korzenie! W zamtuzach możesz kupić do woli bluźnierstw, łajdactw, świństw, bójek, zdrad, oszustw, niesławy, nędzy, hańby, krosty i francy.

Zaprowadź Pippcię do zamtuza; od jednego zamachu pokaż jej wszystko i wszystkiego naucz.

A potem wiedź ją do księdza spowiednika, ten zaiste jest jak lekarz, który prędko się sprawi z twoim cierpieniem, gdy mu bez mitręgi i bez zbytniego wstydu ukażesz zastarzały wrzód.